Wloczykij-Vagabond

Miejsca znane i nieznane

Historia kolei w Sanoku

Wbrew pozorom kolej jest bardzo silnie związana z Sanokiem, chociaż dzisiaj coraz ciężej szukać pamiątek po latach świetności. Na głównym dworcu w mieście zatrzymują się nieliczne pociągi. Linia 108, która przechodzi przez miasto jest w coraz bardziej pogarszającym się stanie technicznym, a częściowo w ogóle nieużywana na odcinku od Nowego Zagórza do Krościenka. Jaka jest przyszłość kolei w tej części Polski – trudno powiedzieć, ale nie wygląda to różowo, mimo obietnic rewitalizacji. Warto zatem poznać trochę przeszłości, nim pamięć o świetności przepadnie.

Dobrodziejstwa rewolucji przemysłowej

W 1832 r. dwóch powstańców listopadowych – Mateusz Beksiński (z tych Beksińskich) i Walenty Lipiński – zakładają rzemieślniczy zakład kotlarsko-kowalski. Z czasem, kiedy rewolucja przemysłowa staje się faktem, a Podkarpacie staje się światowym liderem w wydobyciu i obróbce ropy naftowej – zakład szybko przerzuca się na produkcję narzędzi niezbędnych w tym procesie. W 1886 r. Walenty sprzedaje swoje przedsiębiorstwo swojemu synowi Kazimierzowi, który niestrudzenie rozszerza działalność i niebawem rozpoczyna się produkcja kotłów i wagonów. Te ostatnie produkowane były z przerwami niemal do 1950 r. Międzyczasie zmieniały się granice, a pojazdy (także tramwaje) z sanockiej fabryki jeździły w Rumunii, Cesarstwie Austro-Węgierskim, w Polsce i innych krajach. Dopiero komunistyczne władze postanowiły zmienić profil fabryki i tak powstał Autosan, budujący autobusy i działający do dziś.

Jeszcze przed przekazaniem fabryki z ojca na syna, w 1884 r. władze cesarskie podejmują decyzję o budowie w Sanoku dworca kolejowego. Stanął on przy linii, która wpisywała się w wielki projekt Galicyjskiej Kolei Transwersalnej. Przebiegała ona od Czadcy (w dzisiejszej Słowacji) do Husiatyna na Ukrainie. Sama linia 108, która biegła przez Sanok miała dodatkowo połączyć twierdzę Przemyśl przez strategicznie ważną Przełęcz Łupkowską, docelowo z Budapesztem i Lwowem.

Znów… granice państw się zmieniały przecinając linie kolejowe. Taki los spotkał trakt wiodący przez Sanok. Do korekty granic po II wojnie światowej i wymiany terytoriów z ZSRR, po polskiej stronie odcinek linii 108 był jeszcze krótszy i kończył się w Olszanicy. Dopiero po 1951 r. możliwe stało się prowadzenie ruchu do Krościenka, a nawet dalej – transterytorialnym odcinkiem do Przemyśla przez Chyrow (częściowo po terytorium ZSRR, a potem Ukrainy). Co ciekawe, Polska chciała uzyskać teren przebiegu linii, ale władze radzieckie zażądały opłaty w złocie. Na to już strona polska zgodzić się nie chciała. Do 1994 r. na całej trasie jeździły pociągi, potem docierały już tylko do Chyrowa. Taki stan rzeczy widoczny jest w rozkładzie z lat 1998-1998. Wtedy na Ukrainę docierały dwie pary pociągów, a na odcinku od Krościenka do Zagórza kursowały jeszcze dwie dodatkowe pary składów osobowych.

Ruch od Nowego Zagórza w kierunku granicy wstrzymano w 2013 r. Na pojedynczych odcinkach odbywa się ruch drezynowy. Władze zadeklarowały ponadto odbudowę linii i przywrócenie połączeń przynajmniej do Krościenka. Co jakiś czas mówi się także o powrocie pociągów transgranicznych, ale sprawa przeważnie wypływa w okresie wyborczym, po czym cichnie. Ostatni raz wróciła w okresie głosowania samorządowego w 2018 r.

Odcinek linii 108 w Uhercach Mineralnych w lipcu roku 2015

Dworzec w Sanoku został gruntownie odremontowany na przełomie lat 80/90 XX w. Proces trwał jednak wyjątkowo długo. Zgodnie z pierwotnym planem prace ruszyć miały w 1985 r. Jednak formalnie rozpoczęto je pod koniec 1987 r. i zakończyły dopiero 1994 r. Przywrócono wtedy dawny wygląd budynku, w holu kasowym wyeksponowano herb miasta. Sama stacja składa się z kilku torów, z czego jeden jest torem głównym. Z bocznic korzystają pociągi towarowe dojeżdżające do zakładów przemysłowych. W ruchu pasażerskim wykorzystywany jest jeden peron. Jest on typu wyspowego, przystosowany do mijanki.

W przeszłości był jeszcze jeden peron przylegający bezpośrednio do budynku stacyjnego. Został on jednak zlikwidowany, ale widać wyraźnie ślady po torowisku.

Nad torami wybudowano kładkę. Gruntownie wyremontowano nią i zadaszono z chwilą budowy Multimodalnego Dworca Autobusowego. Ten powstał w 2019 r. Jest nowoczesnym i przyjaznym miejscem o ciekawej, chociaż niezbyt udanie wpisującej się w otoczenie architektonice. Warto wiedzieć, że można tam skorzystać z szafek do przechowania bagażu. Jest to szczególnie ważne, jeśli w Sanoku zatrzymujemy się tylko na kilka godzin, aby zwiedzić jego atrakcje.

Inne przystanki kolejowe w Sanoku

W mieście znajdują się jeszcze dwa przystanki: Sanok Miasto i Sanok Dąbrówka. Oba pełnią raczej marginalną rolę. Na drugim zatrzymują się tylko dwie pary pociągów Regio.

Sanok Miasto z kolei umiejscowiony jest przy ul. Grunwaldzkiej. Powstał w 1912 r. z inicjatywy władz miejskich, które chciały mieć stację kolejową bliżej centrum. Idea ta pojawiła się już na przełomie XIX i XX w., jednak na realizację trzeba było czekać prawie dwie dekady.

Peron przystanku w 2012 r. odnowiono, a w 2013 – przejęła go Gmina Miasta Sanok. Na dobę w 2017 r. obsługiwał od 0 do 9 pasażerów. Zatrzymują się tutaj tylko składy regionalne, także przyspieszone (jak wakacyjny i weekendowy pociąg Wojak Szwejk).

Przeczytaj także:

Film z przyjazdu pociągu TLK Pogórze z początku września 2020 r. można obejrzeć na moim Instagramie.

Please follow and like us:

Next Post

Previous Post

Leave a Reply

© 2024 Wloczykij-Vagabond

Theme by Anders Norén