Wloczykij-Vagabond

Miejsca znane i nieznane

Bieda-biznes w Lufthansie

Pod koniec 2017 r. ogłoszono, że Lufthansa została – jako jedyna w Europie i jedna z 10 na świecie – 5-gwiazdkowym przewoźnikiem. Decyzja kapituły SkyTrax wydała się wtedy zaskakująca nie tylko dla pasażerów ale chyba i dla samego szefostwa przewoźnika. Dotąd znałem tylko serwis w klasie ekonomicznej, który był dość przeciętny i z roku na rok się pogarszał. Niedawno testowałem z kolei przelot w kabinie biznesowej na trasach europejskich i krajowych. I powiem bez ogródek: jest prostu słabo.

frankfurt airport
Lotnisko we Frankfurcie

Krótka historia klasy biznes

Idea klasy biznes narodziła się w latach ’70 XX w. Było to rozwinięcie pomysłu, jaki wprowadził KLM, który „różnicował” pasażerów klasy ekonomicznej. Ci, którzy zapłacili bilet zw. Full Fair Facilities (pełnopłatny), otrzymywali miejsce zaraz za kabiną pierwszej klasy. Na podobne rozwiązanie wkrótce zdecydowały się także takie linie jak Air Canada i United. Kolejnym krokiem było wprowadzenie wolnego miejsca obok – taki pomysł pierwsze wprowadziły American Airlines.

Typowa klasa biznes pierwszy raz pojawiła się w 1981 r. w SAS-ie (o podróży w klasie ekonomicznej do San Fracisco przeczytać można tutaj). Wydzielono wtedy osobną część kabiny, pojawił się dedykowany check-in oraz specjalne poczekalnie. Zróżnicowano w końcu także serwis pokładowy.

odprawa gdańsk airport
Odprawa Business i First Class na stanowisku grupy Lufthansa w Gdańsku

Obecnie większość linii oferuje klasę biznes przede wszystkim na trasach międzynarodowych (nawet krótkich). Niektóre tylko decydują się na wprowadzenie tej usługi na trasach krajowych. Co ciekawe, większość przewoźników na trasach krótkich korzysta z jednego typu kabiny, a część dla klientów z wyższej taryfy od pasażerów ekonomicznych oddzielna jest tylko specjalną zasłonką. Dodatkowo kurtynkę można dowolnie przesunąć, czym zyskuje się lub zmniejsza liczbę miejsc. Oczywiście zdarzają się specjalnie przygotowane pokłady z wydzielonymi fotelami. Z kolei niektórzy decydują się na zwiększenie odległości między siedzeniami w przedniej części samolotu.

b737-800 malindo air
Wnętrze boeinga 737-800 Malindo Air

W Europie, na trasach krótkich klasa biznes powoli zaczyna tracić na znaczeniu. Coraz więcej przewoźników decyduje się na układ jednoklasowy, rozwijając ewentualnie ofertę ekonomiczną o dodatkowo płatne usługi. Na trasach dalekich pojawia się za to klasa ekonomiczna premium, która jest czymś pomiędzy biznesem a ekonomią.

Dlaczego poleciałem w biznesie

Wybór klasy biznes był przemyślany. Po pierwsze ostatnio kupuję bilety z niedużym wyprzedzeniem, więc ceny bywają wyższe. Zauważyłem jednak, że koszty biletu często nie różnią się one od lotu w kabinie ekonomicznej, zwłaszcza jeśli doda się do tego np. bagaż. W przypadku pierwszej podróży – na Majorkę – cena była dokładnie taka sama, jeśli kupiłbym taryfę Economy Standard. Wybór był w takiej sytuacji prosty.

lufthansa taryfy
Ceny biletów ekonomicznych i biznesowych w Lufthansie

W przypadku lotu do Aten sytuacja wydawała się nieco bardziej skomplikowana. Mogłem kupić przelot znacznie tańszy, ale wylądowałbym w Grecji dużo po północy. W efekcie straciłbym cały dzień. Ceny na połączenia, które pasowały mi pod względem rozkładu znów okazały się praktycznie na takim samy poziomie w klasie ekonomicznej standard co biznesowej.

Do wyboru wyższej taryfy przekonały mnie w końcu mile, których mogłem dostać więcej. W tym roku kończy mi się status Frequent Flyer, a najprostszy sposób – zaliczenie 30 odcinków – w aktualnej sytuacji mógł być bardzo trudny. Skorzystałem zatem z promocyjnych dodatków i dołożyłem do tego wyższe wartości za przeloty w klasie biznesowej.

Kupując bilety starałem się jednak składać je w taki sposób, aby lecieć różnymi liniami z grupy Lufthansy, ale także partnerskimi (co ciekawe znowu kupowanie w taki sposób wychodziło taniej). W efekcie mam teraz dobre porównanie dotyczące serwisu. I z wszystkich podróży niestety Lufthansa wypadła najgorzej. Poniżej sprawdzicie dlaczego.

Lotniskowe przywileje

Niewątpliwie jednym z największych atutów lotów w klasie biznesowej są przywileje na lotniskach. W moim przypadku sprawdziło się to jednak tylko w dwóch przypadkach: na Majorce i w… Gdańsku. Na tych lotniskach nie mogę korzystać z wygód jakie daje mi status Frequent Flyer. W innych portach – hubach grypy Lufthansy oraz kilku parterów (w tym LOT-u) – mam dostęp do szybkiej odprawy, szybkiej kontroli bezpieczeństwa i salonów biznesowych. W przypadku np. poczekalni, z którymi linie mają podpisane umowy, a nie są to ich własne udogodnienia – możliwość skorzystania z nich uzyskują tylko podróżni klasy biznes.

check-in lh group mallorca
Odprawa business i first class grupy Lufthansa w Palma de Mallorca

Co ciekawe, najgorzej wypadają poczekalnie prowadzone przez Lufthansę. Zarówno we Frankfurcie jak i w Monachium – oferta gastronomiczna jest skromna, pozytywniej przedstawia się jedynie karta napojów. Co ciekawe, tylko trochę lepiej było przed pandemią, Teraz – w dużej mierze pod pretekstem obostrzeń – wprowadzono znaczne cięcia, które po części wynikają z ograniczeń sanitarnych, ale przede wszystkim – to efekt szukania oszczędności gdziekolwiek się da.

poczekalnia biznesowa monachium
Poczekalnia biznesowa na lotnisku w Monachium

Obie poczekalnie – we Frankfurcie i Monachium – są przestronne, wygodne i czyste. Można w nich skorzystać z prysznica. Przygotowano także stanowiska do pracy oraz strefę odpoczynku.

business lounge franfkurt airport
Lufthansa Business Lounge we Frankfurcie

Najmniej efektownie sprawdza się priorytetowy boarding. Teoretycznie pasażerowie biznesowi mają pierwszeństwo we wchodzeniu na pokład lub mogą podejść w wybranej przez siebie chwili. Znowu jednak, aktualna sytuacja wymogła pewne zmiany: Lufthansa bardzo przestrzega pokładowania zgodnie z numeracją grup, a pasażerowie biznesowi wpuszczani są na początku (zwykle 1 lub 2 grupa). Ciągle możliwe jest wchodzenie w wygodnym momencie, ale spotyka się to bardzo często z niezadowoleniem innych pasażerów. Sam niestety padłem tego „ofiarą”. Po przesiadce przyszedłem już w trakcie wpuszczania na pokład i chciałem od razu wejść na pokład. Zostałem jednak – delikatnie mówiąc – ofukany przez obrażoną pasażerkę, która mimo wyjaśnień ostatecznie wepchnęła się przede mnie.

boarding lufthansa gdansk airport
Boarding wg grup w Gdańsku

Plasterki na porcelanie

I teraz przechodzimy do czegoś, co pewnie dla wielu wydaje się magiczne i niezwykłe: serwis pokładowy. Ale po kolei. Zasadą podstawową dla klasy biznes jest to, że miejsce obok jest wolne. Oznacza to tyle, że w przypadku układu foteli 2-2 zajmowane jest tylko po jednym siedzeniu w parze, a w przypadku 3-3, środkowy fotel pozostaje pusty. Tak było na wszystkich rejsach, którymi leciałem. W sumie wykonałem trzy: z Monachium do Palma de Mallorca (airbus A320 o znakach rejestracyjnych D-AIZM, 9 lat), z Gdańska do Frankfurtu (A319, D-AIBD, 11 lat) oraz z Frankfurtu do Monachium (A320, D-AIUH, 7 lat).

lufthansa business seats a320
Cześć biznesowa kabiny airbusa A320

Wcześniej zamówiłem posiłki laktowegetariańskie, czyli bezmięsne, ale z opcją jedzenia nabiału. Takiej opcji nie było tylko na trasie wewnętrznej w Niemczech. Odniosłem nawet wrażenie, że serwis ograniczy się tam tylko do napojów (statecznie cały lot trwał ok. 45 min.). Okazało się coś zupełnie innego.

Przede wszystkim posiłki laktowegetariańskie okazały się w zasadzie całkowicie wegańskie. W porze lunchu (trasa Monachium – Palma de Mallorca) podano grillowane warzywa: po 3 plasterki cukinii, 2 bakłażana i 1 papryki. Do tego była maleńka sałatka z melonem, arbuzem i jedną truskawką. Dodatkiem był chleb pełnoziarnisty, bułeczka i margaryna. Sztućce opakowano w papierową serwetkę. Zestaw ułożony był na tacce, a jedzenie podano na porcelanowej zastawie, każde danie było zafoliowane (poza bułeczką podawaną przez stewardessę).

lufthansa business lunch
Lunch w klasie biznes na trasie europejskiej

Bardzo biednie wyglądał także posiłek „śniadaniowy” na porannym rejsie z Gdańska do Frankfurtu. Był to w zasadzie wariant lunchu. Tylko na porcelanie jako danie główne znalazły się plasterki owoców, a jako sałatka – grillowane warzywa.

breakfast business clas lufthansa
Śniadanie w klasie biznes Lufthansy

Zupełnie zaskakujący był za to serwis na trasie krajowej. Jak pisałem wcześniej nie było możliwości zamówienia posiłku wegetariańskiego. Na pokładzie zaserwowano jednak bardzo ciekawie przyrządzony i ładnie podany talerz przekąsek. Składały się na niego wędliny, sery (twaróg i żółty), winogrona. Do tego był pyszny deser czekoladowy z karmelową pianką, dżem i masło. Do tego do wyboru były dwa rodzaje pieczywa: jasne i ciemne.

snacks lufthansa business germany
Deska przekąsek na trasie krajowej klasy biznes w Lufthansie

Każdemu posiłkowi towarzyszył szeroki wybór napojów. Podawano także butelkowaną wodę. Chwilę przed lądowaniem każdy pasażer – także z klasy ekonomicznej – poczęstowany został czekoladką.

lufthansa chocolate
Czekoladka

Podsumowanie

Klasa biznes Lufthansy nie zrobiła na mnie wyjątkowego wrażenia. A już zwłaszcza w kontekście wydmuszki pięciogwiazdkowej linii. Byłem przede wszystkim rozczarowany. Niezrozumiałe było dla mnie serwowanie dużo lepszego jedzenia na krótkiej trasie krajowej, w porównaniu do dłuższych tras międzynarodowych. Tym bardziej, że przewoźnik głównie na takich trasach powinien się promować, powinien być wizytówką swojego kraju. Lufthansa wydaje się, że niemal całkowicie zrezygnowała z akcentowania w serwisie cech niemieckiej kultury czy kuchni.

lufthansa business class
Napoje i inne drobiazgi rozdawane na trasie krajowej w biznes-klasie Lufthansy

Zaskakująca jest także polityka cenowa. Klasa biznes bywa w takiej samej cenie albo niewiele droższej niż ekonomiczna, często nawet w wersji Light. Zastanawiać się warto w tym kontekście ile zyskujemy „luksusu”. Z pewnością, jeśli zdecydujemy się na wybór biletu biznesowego dostaniemy dwa duże bagaże rejestrowane, wybór miejsca na pokładzie i przywileje typu fast track czy wstęp do saloniku. Warto to wziąć pod uwagę zwłaszcza w sytuacji, kiedy nie jesteśmy klientami statutowymi lub będziemy poruszać się po lotniskach, na których grupa Lufthansy lub wybrani partnerzy nie mają afiliowanych udogodnień.

airbus a320 d-aizm
Airbus A320 D-AIZM na lotnisku w Monachium

W stosunku do innych przewoźników z Lufthansa Group, linia matka wypada bardzo słabo. I to nie tylko w odniesieniu do obsługi na pokładzie (w szerokim kontekście: a więc od momentu wejścia do opuszczenia samolotu), ale także organizacji poczekalni biznesowych. W kolejnych wpisać poznacie zresztą serwis w tej klasie w liniach takich jak SWISS i Austrian Airlines.

Zasadniczo na zakończenie moich rozważań naszła mnie smutna refleksja. Niestety klasa biznes zwłaszcza w Europie, coraz bardziej upada. W zasadzie niewiele się już różni od klasy ekonomicznej, którą zaczynałem latać prawie 15 lat temu. A nawet – w przypadku Lufthansy – jest już gorsza. Zupełnie miernie wypada także w porównaniu z doskonałym serwisem w klasie ekonomicznej linii takich jak Turkish Airways czy przewoźnicy z Zatoki Perskiej.

monachium airport
Monachium Airport

Obniżenie się prestiżu latania, a co za tym idzie także zawodów lotniczych, to niewątpliwy fakt. Winę ponoszą za to niestety tzw. tanie linie lotnicze, które mimo swojej populistycznej retoryki, nastawione są przede wszystkim na zysk. To one psują rynek i pociągają za sobą tzw. tradycyjnych przewoźników. Z punktu widzenia przeciętnego pasażera latanie tylko z pozoru jest tanie. Mało tego, staje się coraz bardziej upodlające – dość wspomnieć wszelkie praktyki polegające na zmniejszaniu wymiarów bagażu podręcznego, czy wprowadzenie opłat za wybór miejsca w samolocie. To ostatnie wydaje się jednym z największych kuriozów – bo przecież i tak będzie się gdzieś siedzieć, skoro kupiło się bilet!

Tak czy owak, upadek serwisu biznesowego w Lufthansie skupia ja w soczewce wiele problemów podróżowania samolotem po Europie. Tak w kontekście historycznym jak i społeczno-ekonomicznym.

chusteczka odświeżająca lufthansa
Chusteczka odświeżająca, którą otrzymują wszyscy pasażerowie

Przeczytaj także:

Please follow and like us:
fb-share-icon

Next Post

Previous Post

Leave a Reply

© 2022 Wloczykij-Vagabond

Theme by Anders Norén