Wloczykij-Vagabond

Miejsca znane i nieznane

Eurowingsem do Bangkoku

Podróż Eurowingsem do Bangkoku odbyłem jeszcze przed pandemią. O ile w jej wyniku podjęto decyzję o wycofaniu się tego przewoźnika z rejsów długodystansowych, tak w 2021 r. powołano nową linię Eurowings Discover, która ma właśnie tego typu przeloty oferować. Co zmieni się w serwisie – tego nie wiem, ale możecie zobaczyć jak wyglądało to w erze sprzed koronawirusa.

munich airport

Zawiła historia

Linie Eurowings zostały założone w pierwszej połowie lat ’90 poprzedniego stulecia. Dat rozpoczęcia działalności jest kilka, dlatego trudno się w tym połapać. W każdym razie przewoźnik miał spełniać funkcje regionalne i umożliwiać połączenia wewnątrz Niemiec z Norymbergi i Dortmundu.

W 2001 r. grupa Lufthansy zakupuje ok. 25 proc. akcji w przewoźniku, w trzy lata później dokupuje udziałów. Pakiet kontrolny – łącznie 50,9 proc. nabywa do 2006 r. W tym czasie Eurowings był także właścicielem marki Germanwings. Wtedy narodził się także plan, aby dokonać konsolidacji z TUIfly i stworzyć niezależną spółkę holdingową, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. W roku 2008 r. Germanwings zostało za to ostatecznie przejęte przez Lufthansę.

magazyn eurowings

Ważnym momentem dla działania przewoźnika było zamknięcie bazy w Dortmundzie i całkowite przeniesienie się do Dusseldorfu (2010 r.). Wtedy zaczyna się także powolny proces zamykania trzeciej bazy operacyjnej narodowego niemieckiego przewoźnika (a taka właśnie mieściła się w Nadrenii-Północnej Westfalii) i zastępowanie go właśnie Eurowingsem, który stał się częścią Lufthansa Regional.

W latach 2015-2017 kierownictwo grupy decyduje się na przekształcenie linii w typowego low-costa. Początkowo miał on operować na trasach spoza Frankfurtu i Monachium. Ważnym elementem działalności miała być też oferta dalekodystansowo do USA i popularnych kierunków turystycznych, dokąd można operować z mniejszą częstotliwością. Długo jednak nie udawało się wypracować jednoznacznego modelu. Połączenia otwierano i zamykano, pojawiały się liczne skandale z opóźnieniami (co czwarty daleki rejs był opóźniony o ok. 6 godzin).

sunexpress deutschland a330

Następnie przewoźnik przejął część samolotów i personelu w wyniku upadku Air Berlin. Rozważano także integrację z Brussels Airlines, ale wywołało to ogromny opór w Belgii. Ostatecznie ten plan także zarzucono. To jednak nie koniec zawiłości, bo pandemia doprowadziła do kolejnej zmiany. Przede wszystkim znacznie zmniejszono oferowanie, większość tras z Monachium przejętych zostało przez Lufthansę, całkowicie zrezygnowano z obsługi rejsów międzykontynentalnych, a w tym celu… powołano nową spółkę Eurowings Discover.

Czyj to w końcu lot?

Lot między Monachium a Bangkokiem odbyłem niespełna pół roku przed wybuchem pandemii. Była to jedyna trasa dalekodystansowa do Azji w siatce Eurowings. Ale było z nią jednocześnie także wesoło. Otóż rejs kupiony był przez system rezerwacji Lufthansy (z jej numerem w ramach code-share). Przesiadłem się zresztą na niego z rejsu Lufthasny Regional z Gdańska. Dla Eurowings obsługiwał go airbus A330-200 o znakach rejestracyjnych D-AXGT należący do… SunExpress Deutschland. Skomplikowana piramida!

eurowings comfort

Mimo tych wszystkich zawiłości, udało się wszystko jakoś spiąć. Przesiadka w Monachium była wygodna, mimo że dość długa (ponad 3 godziny). Bagaż i całą odprawę udało się zrobić przez aplikację Lufthansy. Wybrałem także miejsca na pokładzie. W ramach zakupionej taryfy, zabrałem bagaż rejestrowany do 23 kg. Ten nadałem na lotnisku wylotu i został wysłany do Bangkoku.

Boarding rozpoczął się z małym opóźnieniem, ale ze względu na to, że było niewielu podróżnych wszystkie procedury odbyły się szybko i bezproblemowo.

monachium boarding

Airbus A330-200, który obsługiwał rejs miał wtedy ok. 15 lat i kabinę z trzema klasami podróży: biznes (22 os.), ekonomiczną premium (17 foteli) i ekonomiczną (231). Wybrałem miejsce przy oknie 42A. Siedzenie obok było wolne, więc cały 11-godzinny rejs spędziłem w bardzo wygodnych warunkach. Wiele miejsc było tego dnia wolnych.

Na pokładzie

Przed odlotem zastanawiało mnie jak będzie wyglądał serwis pokładowy w niskokosztym przewoźniku na trasie długodystansowej. Wyczytałem, że podczas takich rejsów serwowany jest jeden ciepły posiłek w wersji wegetariańskiej lub mięsnej oraz przekąska. Do tego można było wybrać coś z napojów bezalkoholowych (woda, herbata i kawa). Nie było niestety możliwości rezerwowania posiłków z wyprzedzeniem.

Po starcie zaserwowano kolację na ciepło. Do wyboru był kurczak (którego zresztą bardzo szybko zabrakło) i ravioli z ricottą i figami. Do tego każdy podróżny dostał pudełko, w którym znalazłem bułeczkę, chipsy i herbatniki przekładane mleczną czekoladą. Wszystko było podane w dość mało atrakcyjnej formie, ale smakowało zaskakująco dobrze. Do kolacji serwowane były napoje ciepłe i woda. Alkohole (jak piwo, wino i mocniejsze) można było kupić.

lunch box eurowings

Na około dwie godziny przed lądowaniem w Bangkoku podano skromne śniadanie. Składała się na nie kanapka z twarożkiem ziołowym i suszonymi pomidorami. Do tego można było się napić kawy lub herbaty, wody i soku pomarańczowego.

eurowings longhaul breakfast

Co ważne, podczas całego rejsu dostępna była bezpłatna woda – stewardessy co jakiś czas roznosiły ją po kabinie, można było także poprosić o nią w kuchni w dowolnym momencie. Przez cały czas można było także skorzystać z płatnego bufetu.

Dostępny za darmo był skromny system rozrywki pokładowej. Można było posłuchać muzyki lub obejrzeć kilka filmów, także najnowszej produkcji. Trzeba było jednak zapłacić za słuchawki. Jeśli nie chce się zatem ponosić dodatkowego kosztu – lepiej wziąć własne. To samo dotyczy koców i poduszek – te są dostępne na pokładzie jedynie za opłatą.

rozrywka pokładowa

Podsumowanie

Lot Eurowingsem na trasie dalekodystansowej wspominam dobrze. Być może odebrałbym go gorzej, gdyby było więcej pasażerów, a co za tym idzie byłby większy ścisk. Mimo niskokosztowego serwisu, okazał się on nie aż tak kiepski jakiego można by się spodziewać. Posiłki były raczej symboliczne i niezbyt apetyczne. Bez sprzecznie 11-godzinny lot lepiej spędzić pod kocykiem i z poduszką – to wszystko można jednak przygotować we własnym zakresie.

eurowings asia

Pytanie jednak pozostaje otwarte na ile w rzeczywistości była to podróż w niskiej cenie. Bilety na trasy dalekodystansowe rozpoczynały się wtedy od 99 euro w jedną stronę. W rzeczywistości jednak za cały przelot z Gdańska do Bangkoku (Lufthansa + Eurowings) i potem z tajskiej stolicy do Warszawy (Austrian Airlines) zapłaciłem podobną sumę jak za przelot tam i z powrotem tylko Lufthansą. Połączenie samym Eurowingsem z Monachium w obie strony też nie było jakieś szczególnie tanie i lepiej wychodziło z przesiadką w Katarze albo Emiratach. W takim kontekście jak zatem miało ono zachęcać pasażerów do podróży?

Please follow and like us:

Next Post

Previous Post

Leave a Reply

© 2024 Wloczykij-Vagabond

Theme by Anders Norén