Wloczykij-Vagabond

Miejsca znane i nieznane

Urokliwe Gryfino

Gryfino to niewielkie miasteczko położone 20 min. jazdy pociągiem ze Szczecina. Ma jednak sporo uroku. Niestety – jak wiele ośrodków w tej części kraju – II wojna światowa go nie oszczędziła. Na szczęście, przetrwało kilka ciekawych zabytków, które świadczą o ciekawej historii tego obszaru.

gryfino

W cieniu Szczecina

Początki miasta datowane są na XIII w., a prawa miejskie na zasadach magdeburskich, Gryfino uzyskało w 1254 r. Dość szybko i prężnie się rozwijało. Przyznawane były kolejne przywileje. Niemal u zarania ośrodka powstaje także główny miejski kościół – pierwotnie pod wezwaniem Św. Mikołaja, potem przemianowany na Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Budynek ten stoi do dziś we w miarę niezmienionym stanie. Pierwszy etap budowy – postawienie prezbiterium i transeptu (nawy poprzecznej) – zakończono w 1300 r. kiedy ufundowano ołtarz. Finisz drugiej fazy przypada na rok 1325 r., kiedy książę szczeciński Otton I ufundował kolejny ołtarz.

kościół narodzenia NMP gryfino

Okres, kiedy kończy się drugi etap budowy świątyni to także początek powolnego schyłku świetności miasta. W XIV w. wchodzi ono do związku Hanzy. Coraz bardziej ciąży też ku większemu ośrodkowi, czyli Szczecinowi, przez co zaczyna być marginalizowane pod względem handlowym.

Jako, że kościół Narodzenia NMP był świadkiem najważniejszych wydarzeń i jest odzwierciedleniem historii miasta, warto się jeszcze nad nim pochylić. W XV w. przechodzi on trzecią rozbudowę – tym razem w stylu barokowym. Z tego czasu pochodzi najcenniejszy zabytek wnętrza – ambona. W kolejnym stuleciu kościół zostaje z kolei przejęty przez protestantów, co prowadzi do „zubożenia” wystroju.

kościół narodzenia NMP

Największą przebudową świątynia przeszła w latach 1860-1863, kiedy to pod okiem architekta Buchterkircha, którego główną zasługą jest wiele regotyzacji zachodniopomorskich świątyń. W 1938 r. średniowieczny stożek wieńczący wieżę dzwonną został zastąpiony neobarokowym hełmem. Po II wojnie światowej kościół przywrócono katolikom. Nowo osiedlający się mieszkańcy przywieźli z Kresów Wschodnich (a dokładnie z Kałuszy będącej dzisiaj na terytorium Ukrainy) obraz Stanisława Batowskiego przedstawiający trzy polskie stany. Został on umieszczony w ołtarzu.

Mury miejskie

Miasto, jako prężny ośrodek handlowy okresu od średniowiecza przez renesans do początku baroku, musiało być dobrze strzeżone. Służył temu system murów miejskich z fosą. Od strony zachodniej dodatkowo miasto chroniła Odra Wschodnia, która też niestety doprowadzała do poważnych zniszczeń – jak choćby w wyniku powodzi z 1780 r. Jej regulacji podjęto się dopiero na początku XX w.

most na odrze wschodniej

Wianuszek murów miejskich okalał Gryfino i miał łączną długość blisko 2 km. Same fortyfikacje wykonano przede wszystkim z kamienia polnego. W przeszłości miały ok. 6-9 m wysokości i od 1-1,5 grubości. W regularnych odstępach przed linią muru występowały prostokątne czatownie otwarte od strony miasta. W wyniku kolejnych ataków fortyfikacje traciły na znaczeniu. Najpierw poważnych zniszczeń dokonali Szwedzi, potem Rosjanie podczas wojny siedmioletniej. Ostatecznie część z nich w XVIII w. splantowano, a w kolejnym stuleciu rozebrano i budulec sprzedano bądź przeznaczono na bruk gryfińskich ulic. Do dzisiaj zachowały się tylko fragmenty.

mury miejskie w gryfinie

Bez wątpienia jedną z bardziej fotogenicznych budowli miasta jest Brama Bańska lub Św. Jerzego. Jej najstarsza część powstała zapewne ok. 1300 r. Podobnie jak pozostałe elementy fortyfikacji wykonana jest z kamienia polnego, dopiero kolejne przebudowy dodały elementy ceglane. Co ciekawe, teren na którym powstała budowla jest trudny i był dość podmokły. Kolejne badania wykazały, że w związku z tym spoczywa ona na potężnym cementowo-kamiennym fundamencie. Brama Bańska otwierała miasto na południe, na przeciwległym biegunie usytuowana była z kolei Brama Szczecińska, która nie przetrwała do naszych czasów. Dojścia do miasta uzupełniały jeszcze: Brama Promowa od strony zachodniej oraz trzy mniejsze wejścia i furta prowadząca do portu.

brama bańska

Epoka przemysłowa

Powolne odrodzenie miasta po latach napadów, plądrowań i upadku przynosi dopiero ostatnie ćwierćwiecze dziewiętnastego stulecia. Wkracza epoka przemysłowa. Jednym z najważniejszych wydarzeń było uruchomienie połączenia kolejowego ze Szczecinem – miało to miejsce w 1877 r. Dość szybko Gryfino (wtedy Greifenhagen) zyskuje znaczenie jako punkt pocztowy. W pięć lat później powstaje ładny, utrzymany w historyzującym stylu budynek poczty i telegrafu.

poczta gryfino

W podobnym okresie powstaje też rzeźnia i kilku innych zakładów przemysłowych – głównie przetwórstwa płodów rolniczych. Pojawiają się też pierwsi mieszczanie „nowego” typu, którzy wzbogacili się na produkcji. To oni budują piękne wille – niektóre z nich zachowały się m.in. ul. Grunwaldzkiej. Dzisiaj zaadoptowano je na sądy bądź biura-kancelarie.

ulica grunwaldzka gryfino

W podobnego okresu pochodzi także urokliwy Pałacyk pod Lwami. Został on postawiony przez przemysłowca Henricha Mollera – producenta mydła i środków piorących. Swoją nazwę zawdzięcza postaciom lwów, które wcześniej strzegły mostu nad przekopem zasilającym średniowieczną fosę, którą zasypano i w tym miejscu pobudowano obiekt. Dzisiaj zwierzęta nadal pilnują bramy pałacyku. Po II wojnie światowej budynek spełniał rozmaite funkcje publiczne (m.in. szkoły, siedziby hufca ZHP, schroniska młodzieżowego). Ostatecznie, od 1977, został Młodzieżowym Domem Kultury i taką funcję spełnia po dziś dzień.

pałacyk pod lwami

Rzeczywistość powojenna

Schyłek działań II wojny światowej przyniósł w Gryfinie największe zniszczenia. 8 marca 1945 rozpoczęły się kilkudniowe walki o most na Odrze Wschodniej, a miasto zostało ustanowione twierdzą. To doprowadziło do potężnych strat w ludziach i zabudowie – w gruzach legło 70% tkanki miejskiej.

odra wschodnia

Po wyzwoleniu, najpierw wysiedlono niemieckich mieszkańców. Następnie zaczęto osiedlać Polaków – początkowo głównie wojskowych, potem także przesiedleńców z Kresów Wschodnich. Do 7 maja 1946 r. ośrodek nosił nazwę Gryfin, jednak nazwę Gryfino uznano za właściwszą i od tego momentu zaczęto używać jej oficjalnie. Co ciekawe, dopiero niedawno postanowiono upamiętnić niemieckich mieszkańców ośrodka – to ich pamięci poświęcone jest niewielkie Lapidarium, składające się nagrobków, jakie stworzono na miejskim cmentarzu.

lapidarium niemieckich mieszkańców gryfina

W powojennej rzeczywistości miasteczko rozwijało się powoli, głównie na bazie odbudowywanej infrastruktury poniemieckiej. Dopiero decyzja o budowie elektrowni kondensacyjnej Dolna Odra sprawia, że ośrodek zaczyna gwałtownie rosnąć. W ciągu zaledwie 4 lat budowy pierwszego bloku liczba mieszkańców wzrosła z 6,5 tys. do 10 tys. by w końcówce lat ’80 osiągnąć już 20 tys. Dla pracowników obsługi gigantycznego zakładu powstało nawet osiedle zw. Górny Taras.

gryfino pkp

Ważnym impulsem w ostatnim dwudziestoleciu było wejście Polski do Unii Europejskiej. Zwłaszcza od momentu, kiedy nasz kraj stał się także stroną traktatu Schengen. Mosty na Odrze Wschodniej i Zachodniej stały się dzięki temu całkiem ruchliwymi i ważnymi elementami łączącymi z naszym zachodnim sąsiadem.

To jednak nie wszystkie atrakcje Gryfina i jego okolic. O innym ciekawym i niezwykle tajemniczym miejscu dowiecie się z kolejnego wpisu.

Please follow and like us:
fb-share-icon

Next Post

Previous Post

Leave a Reply

© 2022 Wloczykij-Vagabond

Theme by Anders Norén