Wloczykij-Vagabond

Miejsca znane i nieznane

Z wizytą u Świętego Mikołaja

Z czym kojarzy się Rovaniemi? Otóż przede wszystkim z Wioską Świętego Mikołaja. Oblężenie przeżywa ona w grudniu, szczególnie w okresie świątecznym. Dlatego ja pojechałem tam… w maju.

Lodowe miasto Rovaniemi

Rovaniemi to stolica regionu Laponii. Jest też największym miastem tej części Finlandii (z populacją liczącą ok. 63 tys. mieszkańców) i jej głównym ośrodkiem przemysłowo-administracyjnym. Co ciekawe, współczesna historia tego ośrodka silnie naznaczona została piętnem II wojny światowej.

Ślady pierwszych ludzi na tym terenie pochodzą już z neolitu. Od VIII do VI w. p.n.e. zaczęto stopniowo karczować lasy pod uprawy. W erze nowożytnej znaczenie miejscowej osady zaczyna rosnąć ze względu na położenie na skrzyżowaniu szlaków z południa Finlandii nad Morze Arktyczne i ze wschodu do północnej Norwegii i Szwecji. Mimo to, wciąż raczej pozostaje niewielkim prowincjonalnym ośrodkiem zwanym kauppala. Zmiany przynosi epoka przemysłowa i odkrycie w pobliżu rud żelaza i złota. Eksploatowano także gęsto porastające Laponię lasy.

W 1944 r. Rovaniemi zostało niemal doszczętnie zniszczone przez nazistowskie wojska. Postanowiono je odbudować według planów Alvara Aalto, jednego z największych i najbardziej znanych fińskich architektów. Według jego planów powstały główne budynki użyteczności publicznej wchodzące w skład Centrum Administracyjnego i Kulturalnego: ratusz, biblioteka, sala koncertowa. Według Aalto układ ulic ma tworzyć kształt rogów renifera.

Cechą charakterystyczną miasta jest jego położenie w zbiegu dwóch rzek – Kemi i Ounas. Nad pierwszą z nich dominuje most Jätkänkynttilä. Wiosną w okresie kiedy ziemia zaczyna wyłaniać się spod pokrywy śniegu i powoli zaczyna odradzać się życie, wraca ono także na rzeki. Zaczynają spływać nimi kry. Jest ich tak dużo i poruszają się na tyle szybko, że tworzy to niezwykły spektakl zarówno wizualny jak i dźwiękowy. Fascynuje to nawet mieszkańców, którzy tłumnie ruszają na spacery nabrzeżnymi bulwarami. W końcu wszyscy się cieszą, że zima w końcu odpuściła. Co ciekawe już na początku maja noc jest bardzo krótka, bo od pierwszego dnia astronomicznej wiosny dnia bardzo szybko przybywa. Niebawem niebo będzie jasne przez całą dobę.

Ciekawym miejscem w Rovaniemi jest Muzeum Arktikum. Mieści się ono nad rzeką Ounas. Wystawy poświęcone są Laponii i Arktyce. Ekspozycje są ciekawie skonstruowane, opowiadają o życiu tutejszych ludów (przede wszystkich Samów), o lokalnej faunie i florze.

Wioska Świętego Mikołaja

No to jesteśmy. Któż z nas nie marzył w dzieciństwie żeby spotkać Świętego Mikołaja? Któż nie pisał listów? Pamiętam, że było to nawet jedno z zadań w podstawówce! Moja mama postanowiła zrobić coś szalonego i wysłała go… Nie było jeszcze wtedy internetu, więc znalezienie adresu na początku lat ’90 było… trudne. Zaadresowaliśmy zwyczajnie: Święty Mikołaj, Laponia, Finlandia. Jakaż była radość, kiedy na dzień czy dwa przed Wigilią nadeszła odpowiedź! Podobno, listów każdego roku jest setki tysięcy. Na wszystkie Mikołaj odpowiada! Specjalnie w tym celu w wiosce działa oddział poczty. Mało tego, warto stąd wysłać kartkę do rodziny czy znajomych. Są one dodatkowo okolicznościowo stemplowane.

Czy wiecie, że pierwsza wersja legendy o Mikołaju zamieszkującym w Laponii lokalizowała jego dom gdzie indziej? Pierwotna opowieść powstała prawdopodobnie na początku XX w. i była mocno promowana przez dziennikarza radiowego Markusa Rauitego. Mówiła, że Święty mieszka jeszcze dalej na północy – na Górze Korvatunturi, w Parku Narodowym Urho Kekkonena. Charakterystyczna jej kształt – ucha – połączono z opowieścią, że w ten sposób Mikołaj i Elfy mogą usłyszeć życzenia wszystkich dzieci. Jednak baśń tę mocno pokrzyżowała przegrana przez Finów wojna z ZSRR. W związku z tym pokonani musieli zrzec się sporego terytorium, a wspomniane wzgórze znalazło się wprost na granicy (chociaż nadal ma niezwykły kod pocztowy – FIN99999). Aby jednak podtrzymać rodzącą się sławę Laponii, jako miejsca zamieszkania Mikołaja, postanowiono „ulokować” go wprost na Północnym Kole Podbiegunowym, które przebiega ok. 8 km na północ od Rovaniemi.

Wioskę Świętego Mikołaja wybudowano w obecnym miejscu w 1985 r. Jednak o jego „kultowości” zadecydowała dość nieoczekiwana powojenna wizyta Eleonory Roosevelt, dla której w 1950 r. powstała pierwsza baza hotelowa, chociaż plany przyciągnięcia turystów w odległe tereny narodziły się już w 1946, kiedy postanowiono wybudować polarne schronisko. Przebiega tutaj Północne Koło Podbiegunowe – Napapiiri (66o32’35”). Fakt ten wyraźnie podkreślono przez wymalowanie stosownego pasa.

W całym kompleksie obok poczty, znajduje się także restauracja i kawiarnia oraz centrum handlowe, w którym przez cały rok można kupić świąteczne pamiątki i liczne bibeloty. Najważniejszym punktem jest, co oczywiste, biuro Mikołaja. Każdy może do niego wejść i porozmawiać z nim (po fińsku i po angielsku). Całe spotkanie jest nagrywane i transmitowane live w internecie. Tego dnia byłem w wiosce bardzo wcześnie, tuż po otwarciu, więc byłem chyba pierwszym, który tego dnia odwiedził Mikołaja. Nie było kolejki, a miła Eflinka poinformowała mnie, że specjalnie na mnie ON już czeka. Rozmowa była niezwykle sympatyczna. Zapytano mnie skąd pochodzę i co mnie sprowadza. Powiedziałem, że spełniam marzenia z dzieciństwa, opowiedziałem też, że kiedyś dotarł do mnie list z Laponii! Wywołało to widoczną radość u Mikołaja. Sympatyczna pogawędka dobiegała końca, chociaż i tak podobno poświęcono mi więcej czasu niż zwykle – ruch był bowiem bardzo mały. Podczas spotkania robione są zdjęcia, nagrywany jest film – wszystko to można potem nabyć (ceny są jednak dość wygórowane). Nie można jednak robić zdjęć „prywatnie”.

Po wizycie u Świętego można jeszcze pospacerować po okolicy. Są tutaj zagrody dla reniferów, wyznaczono także specjalną ścieżkę przyrodniczą. Niestety jeszcze w maju zalegało sporo śniegu – bez dobrych butów poruszanie się w zasadzie nie było możliwe.

Legenda Świętego Mikołaja jest wciąż żywa. Jego biuro działa – mimo problemów finansowych (podobno wioska otarła się nawet o bankructwo) i pandemii. Rok rocznie przychodzi tutaj ok. 700 tys. listów, a Polacy są jednymi z najliczniej piszących do Laponii. Oczywiście Mikołaj z Żoną nie żyją wiecznie, a co jakiś czas trzeba dokonać wyboru nowego małżeństwa, które podtrzyma tradycję. Konkurs jest otwarty w zasadzie dla wszystkich, ale po spełnieniu odpowiednich warunków – m.in. wieku, odpowiedniej wagi i… posiadania brody.

A jakie są Wasze życzenia do Mikołaja w Nowym Roku?

Informacje praktyczne

  • Lokalizacja: Rovaniemi, Laponia, Finlandia, Europa;
  • Dojazd: pociąg (kilka razy dziennie – najczęściej z Helsinek, a także z Turku, Tampere i Oulu) – z południa kraju (Helsinki) nocny przejazd w kuszetce zajmuje ok. 12 h i kosztuje 100 euro w jedną stronę, w przypadku połączeń dziennych – najszybciej ok. 8,5 godziny i od 50 do 79 euro; samolot (lotnisko w Rovaniemi – ok. 8 km od centrum miasta) – głównie połączenia krajowe (z Helsinek – Finnair i przed pandemią także Norwegian – ok. 100 euro z dużym wyprzedzeniem w obie strony bez bagażu);

  • Poruszanie się po mieście i dojazd do Wioski Św. Mikołaja: położona ok. 6 km od centrum miasta i 2 km o lotniska, można przejechać rzadko kursującym autobusem linii 8 (z dworca kolejowego przez Wioskę na lotnisko) – cena ok. 4 euro; także taksówki – drogie; po Rovaniemi najlepiej chodzić pieszo;
  • Zakwaterowanie: możliwe noclegi w Wiosce Św. Mikołaja (drogie, ale z możliwością licznych atrakcji – np. wizyty w Mikołaja w domku i z ceremonią wręczania prezentów), ja zatrzymałem się w Hotelu Rudolf niemal w centrum Rovaniemi.
Please follow and like us:

Next Post

Previous Post

Leave a Reply

© 2021 Wloczykij-Vagabond

Theme by Anders Norén