Wloczykij-Vagabond

Miejsca znane i nieznane

Zielony Lublin

Lublin to bardzo zielone miasto. Ma wiele parków, zieleńców, skwerów porośniętych drzewami, z jednej strony otacza go las. W niniejszym tekście przedstawiam jedynie wybór dwóch miejsc, gdzie zielenią – zwłaszcza teraz, w pełni wiosny – można się cieszyć do woli. Jest to oczywiście tylko skromna propozycja. Miejsca te są jednak mniej rozpoznawalne turystycznie, a warte odwiedzenia. Łączą je też pewne zaszłości historyczne. Przeczytajcie, z czego one wynikają.

park ludowy lublin
Wejście do Parku Ludowego od strony Areny Lublin

Park Ludowy

Park Ludowy powstał w czynie społecznym niedługo po zakończeniu II wojny światowej. Jego utworzenie polegające na nasadzeniach drzew, rekultywacji podmokłych terenów, wyznaczeniu ścieżek itp. trwały aż 7 lat. Początek prac miał miejsce w 1950, a zakończenie – 1957. Plan architektoniczny stworzył Władysław Niemiec (Niemirski). Granice terenu zielonego wyznaczały z kolei: rzeka Bystrzyca, tereny przemysłowe cukrowni, dawna al. gen. K. Świerczewskiego (dzisiaj al. J. Piłsudskiego).

park ludowy lublin
Park ludowy widziany z mostu na Bystrzycy w ciągu al. J. Piłsudskiego

Najlepszy okres dla tego miejsca to lata ’60-’70. Park cieszył się wtedy dużą popularnością wśród mieszkańców: działała w nim kawiarenka w samolocie DC-30, a nawet odbywały się koncerty i wydarzenia. W dwóch ostatnich dziesięcioleciach XX w. ogród zaczął jednak tracić na znaczeniu. Był coraz bardziej zaniedbany, zarośnięty. Nie pomogła mu także destrukcyjna działalność okolicznej cukrowni i podmokły teren, którego rekultywację w latach ’50 przeprowadzono w sposób niewłaściwy. Do 1996 r. z odstojników cukrowni znajdujących się na tyłach parku przerzucono tutaj tony ziemi. Efektem tych działań był m.in. nieznośny smród, który często unosił się w całej okolicy.

park ludowy lublin
Alejka pod kasztnami

Zapomniany i zdewastowany przez wiele lat Park Ludowy popadł w ruinę. Stał się miejscem nieciekawym, niebezpiecznym, brudnym i zakrzaczonym. Pomysł jego restauracji pojawił się w latach 2011-2012. Przeprowadzono konsultacje społeczne, a wcześniej stopniowo zabudowywano południowo-wschodnią pierzeję terenami wystawienniczymi.

park ludowy lublin
Mała architektura użytkowa – stoliki dla szachistów

Przebudowa i odbudowa Parku zajęła półtora roku (teren był zamknięty) i pochłonęła aż 44 mln zł. Ale w sumie, to opłacało się. Ludowy wygląda pięknie. Można tutaj dostać się przez 11 wejść z kilku stron. Moim zdaniem, jedno z najbardziej efektowych to przejście podwójną, podwieszaną kładką rozpiętą nad Bystrzycą. To absolutnie przepiękny i bardzo efektowy obiekt, który nocą jest bardzo efektownie podświetlony.

kładka park ludowy lublin

Zachowano niewielki amfiteatr. Na szczycie i trybunach ustawiono ławeczki, ale w centrum nie ma już sceny, ale przepiękna fontanna. Działa ona od połowy kwietnia do połowy października. Cechą charakterystyczną są różnej wielkości srebrne kule, a na dnie umieszczone wizerunki ryb. Niestety, ale część ozdób już zdołano zniszczyć…

fontanna park ludowy lublin

Pomyślano o najmłodszych. To dla nich przygotowano wspaniałe place zabaw, w tym także mały park linowy. W alejkach pojawiają się również ciekawe instrumenty muzyczne, które spełniają jednocześnie funkcję małej architektury ozdobnej.

Świetnym pomysłem było również wyznaczenie torów jazdy dla rowerzystów. Zorganizowano w zasadzie aż dwa takie obszary: jeden dla młodszych i mniej wprawnych, oraz drugi – z fantastycznymi pagórkami i innymi przeszkodami.

Nie zapomniano także o psach, dla których wyznaczono fantastyczne wybiegi.

Dąbrowa

Na południu, do Lublina przylega duży las zwany Dąbrową. Niemal w całości mieści się w granicach administracyjnych miasta (11,7 z 12,3 km2). Wspólnie z Zalewem Zemborzyckim tworzy ważne tereny rekreacyjne, a z dawnych lat przylgnęło do niego określenie „zielonych płuc”.

zalew zemborzycki lublin

W 1974 r. na łąkach pomiędzy Dąbrową a wsią Zemborzyce postanowiono utworzyć zbiornik retencyjny. Na rzece Bystrzyca, w dzielnicy Wrotków wybudowano tamę, która miała doprowadzić do zalania terenu. Pomysłodawcą całego przedsięwzięcia był geograf z UMCS-u – Mieczysław Bryński. Jednakże prace planistyczne trwały od lat ’50 przez niemal dwie dekady. W końcu postanowiono poprowadzić projekt, ale jak to w PRL-u bywało, wybrano wersję szybką i tańszą. W efekcie torf, który zalegał na podmokłej łące nie został wydobyty. Dzisiaj, konsekwencją tego jest słaby stan wody, duża jej mętność, ogromne zamulenie dna i rokroczne zakwity sinic.

zalew zemborzycki lublin

Do pracy nad powstającym Zalewem zaangażowano w czynie społecznym mieszkańców miasta. To dla nich naprędce budowano także infrastrukturę: restauracje, małą muszlę koncertową, ośrodki domków wypoczynkowych, przystanie kajakowe, plaże. Szybko postanowiono także zbudować po stronie zachodniej stację Lublin-Zalew. Nadto, zelektryfikowano nawet biegnącą tamtędy linię kolejową i dobudowano drugi tor na odcinku do Lublina-Zemborzyc. Wszystko po to, aby łatwo obsługiwać żądnych wypoczynku Lublinian.

Niestety, ale większość planów spaliło na panewce. Po otwarciu zbiornika przez E. Gierka w 16 lipca 1974 r., zainteresowanie szybko spadło. I regularnie malało, tak że dzisiaj po wielu udogodnieniach nie ma śladu. Pozostały nieliczne zabudowania służące jako restauracja, pozostały stare zejścia do wody dla łódek, pojedyncze domki letniskowe. Większość jednak dowodów dawnej, zakładanej popularności pochłania szybko przyroda. Nie ma także przystanku Lublin-Zalew, chociaż co rusz pojawiają się wzmianki o jego odbudowie.

zalew zemborzycki lublin
Dawny zarastający tor do wodowania

Na dużej długości brzeg Zalewu był uregulowany, można było spacerować o betonowym obramowaniu. W okolicy najbardziej na południe wysuniętego cypla była niewielka wyspa. Podobno można było na nią dojść po dnie – woda w tymi miejscu sięgała co najwyżej piersi człowieka średniego wzrostu.

Dzisiaj nad Zalewem często można spotkać wędkarzy oraz grillowiczów. Często rozkładają się oni na pozostałościach betonowego obramowania brzegu albo korzystają z oficjalnie przygotowanych miejsc na ogniska.

zalew zemborzycki dąbrowa lublin

Warto jednak pokręcić się chwilę po lesie. Szczególnie, że wczesną wiosną można obserwować liczne okazy roślin, a odradzająca się zieleń jest wyjątkowo intensywna. W gąszczu można zleźć liczne zioła, jak choćby kwitnący na żółto glistnik-jaskółcze ziele. Roślina ta w medycynie ludowej wykorzystywana była do leczenia kurzajek.

dąbrowa lublin
Glistnik-jaskółcze ziele

W majowym runie leśnym wzrok przykuwają konwalie. Te niezwykłe skromne, choć piękne kwiaty zakwitają obficie właśnie w piątym miesiącu roku. Nad ich siedliskami zawsze unosi się słodki zapach. Pamiętać jednak trzeba, że są to rośliny prawnie chronione. Nie można ich zrywać!

dąbrowa lublin
Konwalia majowa

Informacje praktyczne

Park Ludowy

  • położenie: między al. J. Piłsudskiego, ul. Lubelskiego Lipca ’80, ul. Stadionową; nad rzeką Bystrzycą na południowych obrzeżach Śródmieścia;
  • godziny otwarcia: całą dobę;
  • dojazd: autobusy i trolejbusy kierujące się al. J. Piłsudskiego, ul. Lubelskiego Lipca ’80 lub ul. Stadionową.
park ludowy lublin

Dąbrowa i Zalew Zemborzycki:

  • położenie: na południu miasta, ale w jego granicach administracyjnych;
  • godziny otwarcia: całą dobę;
  • dojazd: od strony dzielnicy Wrotków autobusy linii 1, 15, 21, 37, 40; od Zemborzyc – pociągi regionalne oraz autobusy linii 8, 25.

Please follow and like us:
fb-share-icon

Next Post

Previous Post

1 Comment

  1. TJNB 26 maja 2021

    Dawno nie byłem w Lublinie. może czas na mały wypad 🙂

Leave a Reply

© 2022 Wloczykij-Vagabond

Theme by Anders Norén