Wloczykij-Vagabond

Miejsca znane i nieznane

Arlington. Pamięć Ameryki

11 września to dla USA jeden z najtragiczniejszych dni w historii. Ataki terrorystyczne na Nowy Jork i Waszyngton naznaczyły traumą całe pokolenia. Ja sam – śledząc te wydarzenia z dużego dystansu (i odległości i wieku) – wspominam je jako coś, co było niezrozumiałe w swoim okrucieństwie, coś co było totalnym zaskoczeniem, coś co swoim ciężarem wyjątkowo mocno przyciskało jakiś kawałek umysłu i serca. Uderzenia na WTC i Pentagon oglądaliśmy wszyscy. A pamięć ofiar darzy się wielką czcią. W obliczu tamtej tragedii, dzisiaj mało kto pamięta, że 11 września historycznie ma także inne znaczenie zwłaszcza w drugim z zaatakowanych miejsc.

cmentarz narodowy arlington

Pentagon

Pentagon jest siedzibą Departamentu Obrony USA. Zlokalizowany jest Arlington – hrabstwie w stanie Wirginia. Należy jednak do aglomeracji waszyngtońskiej – znajduje się dokładnie na drugim brzegu Potomaku, na terenie dawnego lotniska Hoovera. Jeszcze na początku XX w. Departament Wojny, mieścił się na terenie National Mall i w innych rozproszonych budynkach na terenie Waszyngtonu, Marylandu i Wirginii. Już dobie Wielkie Kryzysu w ramach inwestycji federalnych, podjęto decyzję o postawieniu nowego biurowca w dzielnicy Foggy Bottom. To jednak nie rozwiązało problemów. Radykalna zmiana nastąpiła podczas II wojny światowej, kiedy jasne stało się, że brakuje już miejsca dla obsługi amerykańskiej armii. Dlatego zdecydowano się na budowę, według projektu Georga Berstorma. Początek prac datowany jest na 11 września 1941 r.

pentagon

Pentagon to moloch. Jest drugim co do wielkości budynkiem biurowym na świecie – oferując urzędnikom ponad 300 tys. m2 powierzchni. Obiekt ma kształt pięciokąta z centralnym otwartym dziedzińcem. Liczy 5 kondygnacji nadziemnych i 2 podziemne. Na każdym poziomie jest 5 koncentrycznych korytarzy o łącznej długości 28,2 km. W okresie wojennym, kiedy powstawał, starano się maksymalnie ograniczyć zużycie stali, dlatego oparto się o konstrukcję żelbetonową.

pentagon

Pentagon stał się bardzo szybko symbolem potęgi i siły mocarstwa. Pewnie dlatego w feralny dzień 11 września 2001 terroryści obrali go za cel. O godz. 9:37 czasu lokalnego w zachodnie skrzydło uderzył samolot boeing 757 linii American Airlines. Niedługo wcześniej wystartował on z lotniska Dulles i miał skierować się do Los Angeles (rejs AA77). W wyniku katastrofy zginęli wszyscy na pokładzie: 53 pasażerów (z USA, Chin, Australii, Etiopii, Korei Południowej i Wielkiej Brytanii), 6 członków załogi i 5 porywaczy. Na ziemi życie straciło 125 osób. Liczba ofiar w budynku była i tak znacznie mniejsza niż mogłaby być – akurat trwał remont.

pentagon memorial

11 września 2008 r. upamiętniono niewinne osoby, które zginęły w bestialskim ataku. Odsłonięto wtedy Pentagon Memorial – park o powierzchni niecałego hektara, w którym ustawiono 184 ławki. Każda symbolizuje jedną ofiarę. Ustawione są one wzdłuż linii lotu AA77, w kolejności wieku zabitych: od 3 do 71 lat.

pentagon memorial

Pamięć pokoleń

Cmentarz Narodowy w Arlington założono w 1864 r. Pierwszym pochowanym żołnierzem był Wiliam Henry Christman z Pensylwanii. Jest to największe miejsce pochówku w amerykańskim systemie cmentarzy narodowych i jeden z dwóch zarządzanych przez Armię USA. Liczy 259 ha powierzchni i spoczywa na nim ok. 400 tys. osób.

national cementary arlington

Jego lokalizacja nie jest przypadkowa i sięga wojny secesyjnej. Właścielemi terenu od 1778 r. była rodzina Custisów. Na początku XIX w. córka George’a Washingtona Perke’a Custisa poślubiła swojego przyjaciela z dzieciństwa i dalekiego kuzyna Roberta E. Lee – wówczas porucznika amerykańskiej armii. W przededniu wojny domowej Lee zrezygnował z pracy w wojsku i przyłączył się do Konfederacji. Wtedy stało się także jasne, że rezydencja położona na wzgórzu naprzeciw Waszyngtonu stanowi strategiczny punkt. Dlatego rodzina opuściła siedzibę, która szybko została zajęta przez armię Unii. Niemal od razu zaczęto chować tutaj poległych.

Na cmentarzu spoczywają głównie osoby powiązane z wojskiem, chociaż nie tylko, bo w latach 1947-2001 chowano także osoby prywatne. Ostatecznie zaniechano tego, ze względu na wyczerpujące się miejsce i potrzebę znalezienia kolejnych kwater na groby. Odbywało się to w ramach tzw. projekt „Millenium”, w ramach którego za 274 mln dolarów pozyskano nowe grunty. To zapewni funkcjonowanie cmentarza jeszcze przez następne pół stulecia.

pamięć ameryki arlington

Pochówek może odbyć się albo do grobu ziemnego albo w kolumbarium. Miejsce oznaczone jest marmurową płytą, na której może znaleźć się jedno z 98 oznaczeń religijnych skatalogowanych przez The United States Department of Veterans.

Rezydencja z dwiema wojnami w tle

W 1778 r. John Parke Custis nabył 445 ha terenu wzgórza nad rzeką Potomak. Nawał ją Mount Washington. Custis zmarł młodo, osierocając swojego syna – George’a Washingtona. Ten został wychowany przez małżeństwo Waszyngtonów i potem wrócił na odziedziczoną ziemię. W podzięce i podziwie dla 1. prezydenta USA, chciał urządzić tutaj miejsce pamięci swojego nieformalnie przybranego ojca. Budowa rezydencji trwała w latach 1803 – 1818 i przedłużała się ze względu na wojnę z Wielką Brytanią. Projektantem był George Hadfield, który pomyślał ją w stylu neogreckim.

arlington house

George Washington Parke Custis miał z Mary Lee Fitzhugh czwórkę dzieci, przy czym to najstarsza – Mary Anna – odziedziczyła posiadłość. To ona poślubiła wspominanego Roberta E. Lee, który opowiedział się w wojnie secesyjnej po stronie Konfederacji i przez to utracił nieruchomości.

W 1874 r. spadkobiercy George’a Washingtona Custisa Lee wnieśli sprawę przeciw USA, w której sędziowie stosunkiem 5:4 przyznali im rację – nieruchomość została odebrana z naruszeniem procedur prawnych, dlatego należało ją zwrócić. Strona pozywająca zainteresowana była jednak bardziej pieniędzmi, w związku z tym zostało wypłacone coś w rodzaju zadośćuczynienia w wysokości 150 tys. dolarów (co odpowiada dzisiejszej kwocie ok. 4,4 mln USD).

Posiadłość na przełomie XIX i XX w. przechodziła różne losy. W końcu, w 1955 r. na mocy specjalnej uchwały zdecydowano się na nadanie jej patrona – stał się nim Robert E. Lee. Zaczęto także stopniowo przywracać wystrój domu tak, aby nawiązywał do czasów pierwszych właścicieli. Co ciekawe, duże znaczenie w całym procesie ratowania pamiątek miała była niewolnicza rodzina Gray’ów.

wnętrze domu roberta e. lee

Amfiteatry

Po wojnie secesyjnej narodził się zwyczaj przyozdabiania grobów żołnierzy. Został on zapoczątkowany 30 maja 1868 r. Od tego mementu popularność tradycji stawała się coraz większa, a cmentarz rozrastał się. Z czasem pojawiać się zaczęły także bardziej zorganizowane uroczystości – z przemowami, wspomnieniami itp. To spowodowało potrzebę zapewnienia odpowiedniej infrastruktury. Dlatego w 1873 r. podjęto decyzję o budowie amfiteatru.

tanner amphitheater

Na początku XX w. liczba odwiedzających jeszcze wzrosła i szybko zaczęła przerastać możliwości infrastruktury. Dlatego, po uzyskaniu środków, podjęto się budowy obiektu mogącego pomieścić nawet 1500 osób. Uroczyste otwarcie nastąpiło w 1920 r. Od tego momentu zaczęto używać nazwy Memorial Theater. Starsza budowla z kolei stała się Old Amphiteater, ale w 2014 r. zdecydowano się nadać jej patrona. Zdecydowano się na Jamesa R. Tannera – niepełnosprawnego weterana wojny secesyjnej i wpływowego działacza organizacji kombatanckich.

arlington amphitheater

Grób Nieznanego Żołnierza

Zasadniczo, tradycja budowania grobów nieznanego żołnierza narodziła się po I wojnie światowej. Pierwszym państwami, które upamiętniały anonimowych poległych były Francja i Wielka Brytania – w 1920 r. Taka idea wkrótce narodziła się także w USA. 24 października 1921 r. sierżant amerykańskiej armii Edward F. Younger, dokonał we Francji wyboru jednej z czterech trumien, w których znajdowały się szczątki poległych. Następnie przetransportowano ją z honorami na na pokładzie USS Olymia do Ameryki. Uroczystego pochówku dokonano 11 listopada 1921, a anonimowemu żołnierzowi nadano szereg odznaczeń honorowych – w tym polski order Virtutti Militari.

arlington amphitheater

Projekt Grobu Nieznanego Żołnierza w Arlington został wyłoniony w konkursie już w 1918 r. Zwyciężyła wtedy koncepcja Thomasa Hudsona Jonesa i Lorimera Richa. Jednak realizacja do musiała poczekać aż do 1932 r. Wtedy kosztem 48 tys. dolarów (dzisiaj ok. 700 tys. USD) postawiono grobowiec. Do jego konstrukcji użyto marmuru Yule z kamieniołomu w Kolorado. Płaskorzeźby pod kierunkiem Thomasa H. Jonesa wykonali bracia Piccirilli (ci sami, co wyrzeźbili też posąg Abrahama Lincolna).

grób nieznanego żołnierza

Na zachodnim panelu widnieje inskrypcja: Tu spoczywa w chwalebne czci amerykański żołnierz znany jedynie Bogu. (Here rest in honored glory an American Soldier known but to God).

3 sierpnia 1956 r. 34. prezydent USA Dwight D. Eisenhower podpisał ustawę dotyczącą wyboru i uhonorowania żołnierzy amerykańskich walczących na frontach II wojny światowej i wojny koreańskiej. Ceremonia pochówku ma miejsce niemal dwa lata później. Co ciekawe, spoczywała tam także ofiara wojny w Wietnamie, ale szczątki udało się zidentyfikować w oparciu o badania DNA – należy do pułkownika Sił Powietrznych Michaela Josepha Blassego, którego zestrzelono koło An Lộc.

Ceremonia Zmiany Warty

Przy Grobie Nieznanego Żołnierza od nocy 1/2 lipca 1937 r. przez całą dobę pełniona jest warta honorowa. Wartownikami są żołnierze 3. Pułku Piechoty Armii USA zw. The Old Guard. Służba taka jest uważana za jeden z największych wojskowych zaszczytów. Aby go zdobyć wymagane są specjalne testy ze znajomości określnych obrzędów i historii cmentarza. Można także starać się o odznakę Strażnika Grobu – jest to jednak trzecie najrzadziej przyznawane wyróżnienie. W historii otrzymało ją zaledwie 890 osób, z czego 8 kobiet.

Wartownicy w czasie służby wykonują ściśle określne czynności z dokładnością co do sekundy. Ważna jest tutaj także symbolika liczb: 21 kroków i 21 sekund przerw pomiędzy zmianą kierunku jest nieprzypadkowe. Chodzi o nawiązanie do najwyższego honoru wojskowego – 21 salw armatnich. Strażnicy nie noszą także dystynkcji na epoletach – ze względu na to, że nie powinni mieć wyższego stopnia, niż pochowani w grobie. Noszą za to okulary przeciwsłoneczne, które mają ich strzec przed odblaskami białego marmuru.

pamięć ameryki

Zmiana warty odbywa się co 30 min. od kwietnia do września, a w pozostałe miesiące – co godzinę. Strażnicy mogą upominać odwiedzających o odpowiednim zachowaniu (np. nieprzekraczaniu wyznaczonych linii, zachowaniu ciszy i powagi). Często zresztą to robią.

A zatrzymując się jeszcze na chwilę przy symbolice i obrzędach, to z pewnością kojarzycie zwyczaj składania flagi trumiennej w trójkąt i oddawania jej w ręce najbliższego krewnego. Rodowodu tej ceremonii szukać należy jeszcze w wojnach napoleońskich, kiedy flagami okrywano ciała poległych. Zostało to potem przeniesione na pola bitew wojny secesyjnej. W 1918 r. gen. George W. Cocheu utrwalił to w formie skodyfikowanego ceremoniału. W przypadku nieznanych żołnierzy ich flagi są wystawione na widok publiczny wraz z odznaczeniami w Memorial Display Room w Memorial Amphiteater.

flaga

Upamiętnienie kobiet w armii

W 1932 r. zdecydowano się na wzniesienie uroczystego wejścia do nekropolii. Jego budowa związana była z gruntownymi zmianami tej części Arlington związanymi z obchodami 200. urodzin Waszyntgona. Wtedy powstał też Arlington Memorial Bridge, którego przedłużeniem (wylotem) miała być Memorial Avenue, prowadząca do bramy cmentarnej. Tak zaczyna się historia Hemicycle, którego autorem był William Mitchell Kendall. Wykuto ją w zboczu w formie półkolistego muru oporowego z niszami, pilastrami i tablicami inskrypcyjnymi. Planowano także w głównej absydzie umieścić posąg Adolpha Alexandra Weinmana przedstawiającego nagiego młodego wojownika. Ostatecznie jednak z niego zrezygnowano.

hemicycle

Założenie budowalne było ogromne. Ostatecznie przez brak funduszy i szereg innych wydarzeń nie zrealizowano go w całości. Teoretycznie oficjalnie otwarto Hemicycle w 1936 r., ale nie w pełnym, zaplanowanym przez architekta kształcie. Od tego momentu także utracono większe zainteresowanie obiektem, który przez kolejne dziesięciolecia stał i niszczał.

Traf chciał, że w latach ’80 XX w. weteranki zaczęły zabiegać i lobbować za upamiętnieniem kobiet walczących w armii USA. W 1986 r. 40. prezydent kraju Ronald Reagan, podpisał ustawę dotyczącą realizację pomnika, a dwa lata później ruszyła zbiórka funduszy i poszukiwanie miejsca. Powołano także fundację, której prezeską została gen. brygady Wilma Vaught. W kolejnych latach ogłoszony został konkurs architektoniczny, który wygrała para architektów z Nowego Jorku – Michael A. Manferdi i Marion G. Weiss. Ich pomysł miał się zamknąć w 15 mln dolarów, nie licząc renowacji Hemicycle, który wybrano na lokalizację pomnika (upatrując przy tym okazji na uratowanie zabytku).

pomnik kobiet armii usa

Budowa okazała się jednak wielkim wyzwaniem finansowym i logistycznym. Już od etapu wyłonienia projektu w konkursie rozpoczęły się kontrowersje. Trzeba go było kilkakrotnie przerabiać. Zbiórka funduszy też nie szła gładko i ciągle brakowało pieniędzy. Ostateczne prace rozpoczęły się w czerwcu 1995 r. po wzięciu kredytu. Realizacja samej zabudowy trwała 2 lata i pochłonęła 21,5 mln dolarów. Na moment ceremonii otwarcia (17 października 1997), jeszcze nie wszystkie wystawy były gotowe. Punktem centralnym obchodów było wystąpienie weteranki I wojny światowej – Friedy Mae Greene Hardin, wówczas 101-letniej.

We wnętrzu można obejrzeć m.in. Hall of Honor oraz skorzystać ze specjalnego zdygitalizowanego zbioru informacji o kobietach w armii USA.

hall of honors

Rodzina Kennedych

35. prezydent Stanów Zjednoczonych, John F. Kennedy w 1963 r. przygotowywał się do reelekcji. W tym celu, w drugiej połowie listopada, wybrał się do Teksasu, aby odwiedzić tamtejsze miasta. 22 listopada wizytował Dallas – zwane „miastem nienawiści”. Ok. 12:30 padły strzały. Kule trafiły w głowę i szyję prezydenta i mimo szybkiego przewiezienia go do szpitala, stwierdzono jego śmierć. Ponieważ wszystko było relacjonowane na żywo, zamach obił się szerokim echem na całym świecie.

Prezydenci USA mogą być chowani na cmentarzu w Arlington – jako zwierzchnicy sił zbrojnych kraju. Nie wszyscy wybierają jednak to miejsce na swój spoczynek. Także i Kennedy miał zostać pochowany w Massachusetts obok zmarłego przedwcześnie urodzonego syna – Patrica Bouveira. Tak się jednak nie stało, zadecydowała o tym żona Jacqueline.

Uroczystości pogrzebowe odbyły się 25 listopada 1963 r. Szybko także zdecydowano się upamiętnić zabitego prezydenta poprzez odpowiedni grób. Projektantem jego był przyjaciel – John Carl Warnecke, który za namową Jacqueline, dodał do kompozycji wieczny ogień. Uroczyste odsłonięcie nastąpiło 15 marca 1967 r. Koszt budowy pokrył rząd USA.

grób kennedych

W kolejnych latach w pobliże miejsca spoczynku Johna F. Kennedy’ego (kwatera 45) przeniesiono szczątki obu przedwcześnie zmarłych dzieci (wspomnianego Patrica i Arabelli). Potem niedaleko pochowano jeszcze zabitego brata Roberta Francisa (1968), żonę Jacqueline (1994) i najmłodszego brata – Teda (2009).

Pomniki, pomniki, pomniki…

Jednym z wydarzeń, które upamiętnia pomnik na Cmentarzu Narodowym Arlington jest Memorial PanAm 103-Lockerbe. Poświęcony jest ofiarom katastrofy nad Lockerbe. Boeing 747 linii PanAm lecący z Frankfurtu do Detroit (z międzylądowaniami w Londynie i Detroit) padł ofiarą zamachu bombowego inspirowanego przez wywiad libijski rządów Muammara Kaddafiego. Śmierć poniosło 243 pasażerów i 16 członków załogi oraz 11 mieszkańców miasteczka, na które spadła maszyna. Rzeźbę odsłonił uroczyście 42. prezydent USA – Bill Clinton w dn. 3 listopada 1995 r.

memorial panam lockerby

Nieopodal można także zobaczyć pomnik ofiar katastrofy promu Columbia z 1 lutego 2003 r. Podczas powrotu statku na Ziemię między Teksasem a Luizjaną doszło do fatalnej awarii. Jak dowiedziono w śledztwie, już na etapie startu z poszycia oderwał się kawałek pianki izolacyjnej, który uszkodził osłonę termalną na lewy skrzydle. Podczas wchodzenia w atmosferę rozgrzane gazy dostały pod nią i zniszczyły wewnętrzną konstrukcję skrzydła. Zginęło 7 astronautów. Opodal upamiętniono także ofiary promu Challenger.

memorial astronautów

Cmentarz Narodowy Arlington jest ogromny. Na tak wielkim terenie upamiętniono jeszcze wiele więcej wydarzeń, oddano hołd wielu osobom. Dla bardziej zainteresowanych warto udać się np. do kwatery nr 27. Tam spoczywają cywile i to w dodatku byli niewolnicy, których pochowano tutaj w okresie wojny secesyjnej (zamieszkiwali oni tzw. Arlington Freedmen’s Village). Co ciekawe, w wyniku polityki obecnego prezydenta, z głównej listy grobów wycięto informacje o tym miejscu. Podobny los spotkał także nazwiska Latynosów, czarnoskórych i kobiet służących w wojsku.

Przeczytaj także:

Please follow and like us:

Next Post

Previous Post

Leave a Reply

© 2026 Wloczykij-Vagabond

Theme by Anders Norén