Wloczykij-Vagabond

Miejsca znane i nieznane

Spacerem po Grudziądzu

Do Grudziądza zawiodły mnie sprawy zawodowe, a nie turystyczne. Ale mimo to, postanowiłem skorzystać i trochę pokręcić się po tym mieście. Nie mogę powiedzieć, żeby się jakoś szczególnie dużo spodziewał, więc tym bardziej zaskoczeniem było to ile ten gród ma do zaoferowania. Zapraszam zatem na krótki spacer.

Płynie Wisła, płynie…

Miejscem, gdzie dzisiaj stoi miasto interesowano się już w czasach przed naszą erą. Pierwsze zapisane wzmianki o nowożytnej osadzie pochodzą prawdopodobnie z XI w., jednak prawdziwa lokacja Grudziądza nastąpiła w 1291 r. na prawie chełmińskim. Od tego momentu gród funkcjonował pod wieloma nazwami: Grudenc, Grudencz, Grawdencz, Graudentum i in. I trudno jednoznacznie stwierdzić, czy wzięły się one od zniekształcenia słowa „gród” czy może od grudzistej ziemi, jaka występuje tutaj powszechnie.

To, co zadecydowało o osadnictwie to przede wszystkim bliskość Wisły i wysoka skarpa jaka wyrasta na jej prawym brzegu. Podobne walory wykorzystano np. przy lokacji Gniewu. Niektóre wzniesienia są naturalne, inne – usypane sztucznie. Grudziądz nigdy nie „przeszedł” na drugą stronę rzeki, dlatego jest bardzo rozciągnięty południkowo (aż 12,5 km). Szerokość koryta wynosi w granicach miasta od 320 do 500 m.

Wisła – widok na północ

Na południowym krańcu Starego Miasta biegnie linia kolejowa 208, której fragment w kierunku Laskowic Pomorskich, razem z drogą krajową nr 16 przechodzi jednym mostem ponad Wisłą. To jedna z niewielu tego typu przepraw w Polsce, ale z pewnością najdłuższa – ma aż 1098 m i 11 przęseł o rozpiętości 100 m każde. Została wybudowana jeszcze za czasów pruskich – w latach 1876 – 1879 r. W II Rzeczypospolitej cudem uniknęła rozbiórki. W trakcie działań II wojny światowej burzono go dwukrotnie: raz dokonali tego Polacy w 1939 r., a drugi raz Niemcy – w 1945 r., kiedy wycofywali się po przegranym oblężeniu miasta. Odbudowano go w latach 1947 – 1951 wg projektu prof. dr hab. inż. Franciszka Szelągowskiego, który stworzył także plany wielu inny przepraw mostowych w Polsce – im. mosty kolejowy przy Cytadeli i Średnicowy w Warszawie czy drogowy w Górze Kalwarii. Dzisiaj, patronem mostu w Grudziądzu jest Bronisław Malinowski – sportowiec i olimpijczyk (zdobywca srebra w Montrealu w 1976 i złota w Moskwie cztery lata później w biegu na 3000 m z przeszkodami), który zginął tutaj w wypadku samochodowym 27 września 1981 r.

Most im. B. Malinowskiego

Z cegły budowane

Bliskość Wisły sprawiła, że Grudziądz urósł do znacznej potęgi. Jego znaczenie znacznie zwiększa się za czasów krzyżackich. Zakon obejmuje miasto w 1231 r. i niemal natychmiast powstaje tutaj zamek. Niestety, do dzisiaj pozostało po nim niewiele – głównie ruiny zabudowań. Przez wieki padał ofiarą grabieży i wojen, jednak za ostateczne zniszczenie odpowiedzialny był król pruski Fryderyk Wilhelm II, który nakazał go rozebrać, a cegły przeznaczyć na budowę cytadeli i więzienia. Ocalały jedynie fragmenty murów, gotyckiego mostu i wieża Klimek, którą pozostawiono na prośbę królowej Luizy uciekającej przed wojskami napoleońskimi. Przez kolejne stulecia obiekt niszczał. Ostatecznego zniszczenia dokonali Niemcy w 1945 r. Teren częściowo uporządkowano w latach ’60 XX w., a dopiero w 2014 r. dzięki staraniom wielu podmiotów i historyków, przy wsparciu funduszy unijnych, udało się oddać odbudowaną wieżę zw. Klimkiem dla odwiedzających. Zupełnie za darmo można pospacerować po zamkowym wzgórzu, obejrzeć odsłonięte dla oglądających ruiny oraz wspiąć się na szczyt budowli i podziwiać z niej widoki na miasto i królową polskich rzek.

Wieża Klimek

Posiadanie grodu w tak strategicznym miejscu, dało Krzyżakom a potem każdemu, w czyim władaniu Grudziądz się znajdował, możliwość kontrolowania bardzo ważnego odcinka Wisły. Dlatego szybko miastem zainteresowali się kupcy. To właśnie ze względu na spławianie zboża, drewna, bursztynu i innych dóbr w górę lub w dół rzeki, powstawać zaczęły spichrze. Od XIV w. zaczęto wpisywać je w linię murów obronnych miasta, ciągnących się równolegle do brzegu, wzdłuż skarpy. U jej podnóża zlokalizowano port rzeczny. Tym sposobem dodatkowo zabezpieczano teren przed osuwiskami.

Linia spichrzów w murach miejskich

Spichrze mają bardzo interesujący wygląd. Od strony Wisły liczą nawet 6 kondygnacji, od strony dzisiejszej ulicy Spichrzowej – nieraz tylko jedną. O tym, jak szybko rozwijał się handlowo Grudziądz świadczy chociażby liczba powstających budynków tego typu. W czternastym stuleciu było ich kilka, a po drugim pokoju toruńskim (1466) i włączeniu miasta wraz z Prusami Królewskimi do Korony – liczba wzrasta do 14 u zarania XVI w. i do 16 sto lat później.

ul. Spichrzowa

Proces fortyfikacji miasta postępował stopniowo. W pierwszej kolejności (w XIV w.) powstała linia wzdłuż Wisły, wraz z fortyfikacjami zamku. W kolejnych stuleciach przebudowywano i dobudowywano fragmenty. Przyjmuje się, że cały system składał się z wianuszka podwójnych obwarowań, czterech bram wiodących poza miasto i piątej łączącej miasto z zamkiem. W ciągu murów istniało 10 baszt obronnych. Dodatkowo przekopano także fosę, którą od 1552 r. zasilał dodatkowo kanał Trynka, który napędzał także dwa młyny. Do dzisiaj przetrwała jedynie Brama Wodna, znajdująca się w południowo-zachodnim narożniku. Prowadziła ona m.in. do portu rzecznego.

Mury miejskie z Bramą Wodną

Tramwaje

Grudziądz to najmniejsze polskie miasto z czynną i samodzielną siecią tramwajową. Łączna długość linii wynosi 9 km (przy 18 km pojedynczego toru). Ze względu na wspomniany południkowy układ miasta (równoleżnikowo rozciąga się jedyne na nieco ponad 6 km), system ma charakter średnicowy, łącząc osiedla Tarpno na północy i Rządz na południu, z niewielką odnogą do dworca kolejowego (w kierunku wschodnim).

Pierwsze tramwaje konne pojawiły się w mieście w 1896 r., ale szybko – bo już trzy lata później zastąpiono je wozami elektrycznymi. Sieć była stopniowo rozbudowywana i funkcjonowała w zasadzie nieprzerwanie do 23 stycznia 1945, kiedy w związku ze zbliżającym się frontem wstrzymano kursy. Dopiero oblężenie miasta przyniosło potężne straty. Wraz z jego odbudową postanowiono jednak przywrócić funkcjonowanie komunikacji szynowej. Pierwsza linia (nr 1) wznowiła kursowanie już w listopadzie 1945, a w lutym 1946 – nr 2. Krótko pod koniec lat ’70 działał też jednotorowy odcinek do osiedla Mniszek, który wybudowano w czynie społecznym na nieutwardzonym gruncie, przez co w wyniku eksploatacji szybko powstawać zaczęły zniekształcenia toru prowadzące do wykolejania. Kursów zaprzestano po około roku od uruchomienia.

Dzisiaj tramwaje poruszają się po w dużej mierze odnowionej sieci. Szczególnie intrygująco wygląda odcinek na Starym Mieście, gdzie funkcjonuje tzw. tor w torze z mijaną przy Rynku.

Przystanek tramwajowy i mijanka przy Rynku

Jaka jest przyszłość grudziądzkiego tramwaju trudno jednoznacznie stwierdzić. Miasto wyludnia się. Od przełomu XX i XXI w., kiedy na chwilę dołączyło do grona „stutysięczników”, obecnie populacja zmniejszyła się do ok. 95 tys. mieszkańców. Plany dotyczące sieci zakładają rozbudowę niemal we wszystkich kierunkach. Niemniej na ten moment znaczne kontrowersje zbudziła jednak przebudowa ul. Hallera z wiaduktem nad torami kolejowymi, która być może zaprzepaściła możliwość pociągnięcia tramwaju do os. Lotnisko i Węgrowo. Pozostaje zatem czekać. Samo miasto, jak widać, jest generalnie bardzo ciekawym „kąskiem” dla fanów komunikacji szynowej z wielu wzglądów.

„Tor w torze”

Jeśli chcesz odwiedzić Grudziądz i nie wiesz, gdzie się zatrzymać, polecam hotel ibis Styles Grudziądz. Recenzja jest dostępna w osobnym wpisie (kliknij w zaznaczenie).

Please follow and like us:

Next Post

Previous Post

Leave a Reply

© 2021 Wloczykij-Vagabond

Theme by Anders Norén